Kompromitacja w Sejmie. Eksperci ostrzegają: "Pseudoślubowanie" to prawny samobój i uderzenie w Konstytucję

fot. AI

Warszawa

Kompromitacja w Sejmie. Eksperci ostrzegają: "Pseudoślubowanie" to prawny samobój i uderzenie w Konstytucję

R

Redakcja

11 kwietnia 2026

00:00
2 min czytania

„To był samobój i hucpa na wskroś polityczna” – tak prawnicy oceniają „pseudoślubowanie” sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, które odbyło się w Sejmie bez udziału Prezydenta RP. Eksperci wskazują, że ten antykonstytucyjny spektakl nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a wyroki wydawane przez tak obsadzone składy będą nadawały się jedynie „do kosza”. Dowiedz się, dlaczego pośpiech i polityczne „podpalenie się” sędziów uderza w fundamenty polskiej praworządności.

Wydarzenia, które rozegrały się w murach Sejmu, przejdą do historii nie jako akt przywracania ładu, lecz jako kuriozalny spektakl godzący w fundamenty państwa prawa. Środowisko prawnicze oraz konstytucjonaliści nie zostawiają suchej nitki na osobach, które zdecydowały się uczestniczyć w procedurze ślubowania z pominięciem głowy państwa.

Uderzenie w autorytet Prezydenta RP Zgodnie z polskim porządkiem prawnym i wieloletnią praktyką, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego obejmują stanowisko po złożeniu przysięgi wobec Prezydenta Rzeczypospolitej. Próba zastąpienia tej procedury „adresowaniem ślubowania do wiadomości” prezydenta w obecności Marszałka Sejmu, została określona przez prof. Dariusza Dudka z KUL jako działanie bezprawne i porażające.

W szeroko komentowanych w Polsce opiniach podkreśla się, że termin „wobec” ma w prawie jasno określone znaczenie – wymaga fizycznej obecności adresata ślubowania. Złamanie tej zasady przez osoby kandydujące do najważniejszego organu sądownictwa stawia pod znakiem zapytania ich merytoryczne przygotowanie oraz wymóg „wyróżniania się wiedzą prawniczą”.

Wyroki „do kosza” – widmo prawnego chaosu Skutki tej politycznej niecierpliwości mogą być dla Polski fatalne. Prawnicy ostrzegają, że osoby, które wzięły udział w sejmowym widowisku, nie posiadają statusu sędziego TK. Oznacza to, że:

Każdy skład orzekający z ich udziałem będzie uznany za nienależycie obsadzony.

Wydane przez nich orzeczenia nie będą posiadały mocy prawnej i będą nadawały się jedynie do wyrzucenia.

Działania te wprowadzają do polskiego systemu prawnego gigantyczny chaos, uderzając w bezpieczeństwo prawne wszystkich obywateli.

Odpowiedzialność dyscyplinarna i etyczna Szczególnie bulwersujący jest udział w tym wydarzeniu sędziów, którzy już wcześniej złożyli ślubowanie przed Prezydentem. Przyłączając się do politycznego gestu w Sejmie, mogli oni rażąco złamać kodeks etyczny sędziego TK, który wymaga bezwzględnej apolityczności. Eksperci wskazują, że za udział w tej hucpie powinni oni ponieść surową odpowiedzialność dyscyplinarną, gdyż takie zachowanie nie licuje z godnością sprawowanego urzędu.

Koniec z kulturą prawną? To, co wydarzyło się w parlamencie, jest przez obserwatorów porównywane do najczarniejszych kart polskiej historii narodowej. Zastępowanie litery prawa politycznym dyktatem obnaża intencje obecnej większości. Sędziowie, którzy „podpalili się” w tym spektaklu, zamiast budować praworządność, skutecznie ją demolują, rezygnując z kultury prawnej na rzecz doraźnych celów politycznych.

Dziś Rzeczpospolita potrzebuje sędziów wiernych Konstytucji, a nie takich, którzy ulegają presji i uczestniczą w działaniach o charakterze samobójczym dla autorytetu państwa.

Źródło: Polonijna Jedynka

Dziękujemy, że przeczytałeś!

Bądź na bieżąco — włącz powiadomienia o nowych artykułach.

Udostępnij artykuł:

WhatsApp

https://jedynkauk.co.uk/artykul/a5b58edd-0c52-48c7-bd92-e378e58e91ae

Używamy plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie serwisu, analizować ruch oraz personalizować treści.Dowiedz się więcej

Radio Polonijna Jedynka UK

▶ SŁUCHAJ RADIA