Warszawa w ogniu protestów. Wielki marsz „Solidarności” paraliżuje stolicę

fot. P1

Warszawa

Warszawa w ogniu protestów. Wielki marsz „Solidarności” paraliżuje stolicę

R

Redakcja

20 maja 2026

07:57Zaktualizowano 08:57
3 min czytania

Dzisiaj w środę 20 maja, Warszawa staje się areną potężnej, ogólnopolskiej manifestacji pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Setki autokarów z całego kraju zwożą do centrum stolicy tysiące związkowców, rolników, leśników i pracowników przemysłu ciężkiego. Głównym celem wielkiego marszu organizowanego przez NSZZ „Solidarność” jest zatrzymanie unijnego Zielonego Ładu oraz drastycznych unijnych podatków klimatycznych. Ponad kwestiami ekonomicznymi unosi się jednak nowy, potężny punkt zapalny — tłum głośno skanduje hasła w obronie wolności słowa, reagując na brutalne działania służb państwowych wymierzone w redaktora Tomasza Sakiewicza i Telewizję Republika.

W Warszawie rozpoczyna się dzisiaj potężna, ogólnopolska manifestacja, która według zapowiedzi organizatorów całkowicie paraliżuje i blokuje centrum stolicy. Głównym organizatorem akcji jest NSZZ „Solidarność”, a wydarzenie odbywa się pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Protestujący gromadzą się właśnie na placu Zamkowym, skąd wielotysięczny, gęsty tłum przechodzi przed budynki Senatu RP, Kancelarii Premiera oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Sytuacja jest obecnie szeroko komentowana w Polsce, a do protestujących struktur związkowych masowo dołączają kolejne grupy zawodowe, w tym rolnicy, leśnicy oraz zaniepokojeni przedstawiciele przemysłu ciężkiego, którzy obawiają się o swoją przyszłość.

Kluczowe postulaty i tło protestu Główną osią sprzeciwu są uderzające bezpośrednio w zwykłych obywateli koszty unijnej polityki klimatycznej oraz narastająca w ostatnich miesiącach fala zwolnień w polskich zakładach. Protestujący domagają się natychmiastowych działań osłonowych i systemowych ze strony rządu:

Sprzeciw wobec Zielonego Ładu i podatku ETS 2: Związkowcy i rolnicy głośno ostrzegają, że nowe unijne regulacje drastycznie podnoszą koszty ogrzewania domów oraz transportu, wpychając miliony polskich rodzin w ubóstwo energetyczne.

Obrona miejsc pracy i krajowego przemysłu: Protest stanowi bezpośrednią reakcję na trwającą falę zwolnień grupowych i likwidację przedsiębiorstw. Chodzi m.in. o trudną sytuację w Poczcie Polskiej, Stomilu Poznań czy historycznych zakładach Cegielskiego.

Wsparcie dla wniosku referendalnego: Manifestacja wywiera bezpośredni nacisk instytucjonalny na Senat RP, aby ten wyraził zgodę na ogólnokrajowe referendum w sprawie Zielonego Ładu. Inicjatywę referendalną formalnie zgłasza prezydent Karol Nawrocki, realizując umowę programową zawartą z Solidarnością.

Nowy punkt zapalny: Obrona wolnych mediów Dzisiejsza manifestacja zyskuje dodatkowy, niezwykle emocjonalny kontekst. Do postulatów czysto gospodarczych dołączają głośne okrzyki w obronie wolności słowa i niezależnych mediów. To bezpośrednia odpowiedź na wydarzenia z ostatnich dni, kiedy to służby państwowe weszły bez nakazu prokuratorskiego do prywatnego mieszkania redaktora Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika, skuwając przy tym jego asystentkę.

Sytuacja ta jest szeroko komentowana w Polsce jako rażąca próba zastraszenia oraz nękania dziennikarzy stacji. Choć oficjalne komunikaty policji mówią o weryfikacji fałszywego zgłoszenia dotyczącego rzekomego zagrożenia życia, środowiska opozycyjne i sami manifestujący uznają te działania za brutalną prowokację i element skoordynowanej nagonki. Dodatkowo na dzisiaj na godzinę dziewiątą rano Tomasz Sakiewicz otrzymał wezwanie na przesłuchanie do Prokuratury Krajowej, co uczestnicy marszu jednoznacznie oceniają jako próbę uderzenia w niezależny głos medialny w kraju.

Logistyka i paraliż komunikacyjny stolicy Do Warszawy cały czas zjeżdżają setki autokarów ze wszystkich województw. Służby miejskie oraz Policja ostrzegają kierowców i mieszkańców przed gigantycznymi utrudnieniami, które paraliżują ruch w ścisłym centrum. Organizatorzy podkreślają, że jest to manifestacja wyłącznie piesza — rolnicy tym razem zdecydowali się nie wjeżdżać do stolicy ciężkim sprzętem i ciągnikami.

Trasa przemarszu obejmuje: Plac Zamkowy → Krakowskie Przedmieście → Nowy Świat → Aleje Ujazdowskie → ul. Matejki (przed Sejm i Senat) aż na ulicę Wiejską.

ZTM w Warszawie wdraża już awaryjne plany dla komunikacji miejskiej. W związku z zamknięciem Trasy W-Z, tramwaje i autobusy są kierowane na Most Gdański, a linie autobusowe kursujące Traktem Królewskim (m.in. sto szesnaście, sto osiemdziesiąt, pięćset trzy) jeżdżą objazdami przez Plac Piłsudskiego. Część linii zjeżdżających z mostów kończy swoje trasy po praskiej stronie, w okolicach Stadionu Narodowego. Służby apelują, by w miarę możliwości korzystać dziś wyłącznie z podziemnej kolei — metra.

Źródło: Polonijna Jedynka

Dziękujemy, że przeczytałeś!

Bądź na bieżąco — włącz powiadomienia o nowych artykułach.

Udostępnij artykuł:

WhatsApp

https://jedynkauk.co.uk/artykul/c4d12a92-2eb6-487f-b7f5-1f63c73ea027

Używamy plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie serwisu, analizować ruch oraz personalizować treści.Dowiedz się więcej

Radio Polonijna Jedynka UK

▶ SŁUCHAJ RADIA